Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl

Blog > Komentarze do wpisu
0:2...

...to bilans polskiej reprezentacji siatkarskiej po pierwszym weekendzie Ligi Światowej. Z pewnością nie taki początek wyobrażali sobie nie tylko kibice, ale i również sami zawodnicy oraz trenerzy.

Czego zabrakło? Wszystkiego po trochu. Niemcy są na tym etapie przygotowań po prostu od nas lepsi i zasłużenie wygrali. Skład naszej drużyny będzie wyglądał całkiem inaczej podczas najważniejszego turnieju w tym roku. Nie zmienia to jednak faktu, że ekipa, która zagrała z Niemcami powinna spisać się o wiele lepiej.

Zawiedliśmy praktycznie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Choć według statystyk mieliśmy lepsze przyjęcie niż nasi rywale. Co z tego, skoro nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Zawiódł Grzegorz Łomacz, mało wykorzystywał środkowych. Słabo graliśmy w ataku, słabo broniliśmy. Blok też pozostawiał dużo do życzenia, choć w drugim spotkaniu było trochę lepiej w tym elemencie.

Najbardziej jednak brakowało zagrywki. Jeśli chcemy walczyć o najważniejsze trofea to musimy o niebo lepiej spisywać się w tym elemencie. Dobra zagrywka to podstawa. W spotkaniach z Niemcami zdarzały się asy serwisowe, nawet sporo, ale zdecydowanie za dużo punktów oddawaliśmy rywalom psując własne podanie.

Jedyny pozytyw z wyjazdu do Stuttgartu jest taki, że Resovia ściągnęła do siebie klasowego atakującego. György Grozer, bo o nim mowa, był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem w drużynie naszych zachodnich sąsiadów. Pokazał, że nie liczy się tylko i wyłącznie siła ataku, że niejednokrotnie potrafi myśleć na boisku. W Rzeszowie będą mieli z niego bardzo wiele pożytku.

niedziela, 06 czerwca 2010, dymu90

Polecane wpisy